poniedziałek, 7 lipca 2014

Ojcze nasz...


Ojcze Nasz...

Jezus w swojej nauce o modlitwie przypomina nam, że początkiem każdej modlitwy jest Ojciec. Nie powinny być to więc nasze niezaspokojone potrzeby, osobiste interesy czy lęki. On przecież o tym wszystkim wie, ponieważ zna na wskroś nasze serce i duszę.
Modlitwa Ojcze nasz jest stworzona i dana nam przez samego Boga. Każde jej słowo i każda myśl została wybrana przez nieskończoną mądrość i miłość Bożą, jest więc źródłem miłosierdzia i łaski.Modlitwa Pańska jest kluczem podarowanym nam przez Boga byśmy mogli otworzyć Jego Najświętsze Serce i wziąć z Niego to, czego pragniemy.
Ojcze nasz... Te dwa słowa dodają nam otuchy, to w nich upewniamy się, że Bóg jest naszym Ojcem, kocha każdego, jakby był Jego jedynym dzieckiem na ziemi. Dając nam tę modlitwę, Pan chce byśmy traktowali Go tak, jak najbardziej ufne dziecko. Wylewa przed nami swoją szaloną miłość i dobroć, w zamian prosi o nasze oddanie i zaufanie w Jego plany wobec nas. Dlaczego nie przyjąć tego pełnego Ojcowskiej miłości zaproszenia?
Święć się imię Twoje... Tymi słowami wychwalamy i błogosławimy Boga za dar Jego nieskończonej dobroci wobec nas. Zdanie to nie posiada żadnej interesowności, nie prosimy tu o nic dla siebie, ale pragniemy by imię Boga było uwielbiane i znane przez każde stworzenie.
Przyjdź Królestwo Twoje... Nie ma nic lepszego dla ludzkości, niż Królestwo, które ustanowił Chrystus przybywając na ziemię. Co może bardziej zadowalać Boga niż te słowa wypływajace z milonów serc, by to Królestwo nadeszło i było wszędzie znane?
Bądź wola Twoja... Nikt nie pragnie naszego dobra tak jak Bóg i tylko On może dać człowiekowi szczęście. Z wielkim zapałem powinniśmy więc wypowiadać te słowa, używać ich często w ciagu dnia, zwłaszcza w bólu, smutku i w chwilach rozczarowań. Jeśli wszystko robimy z myślą – gdyż tak chce Bóg – to każda nasza praca, poszczególny czyn, kłopot i problem, stają się zasługą dla nieba i czynem w najwyższym stopniu zadowalającym Pana.
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj... Tymi słowami traktujemy Boga z nieskończoną ufnością. Prosimy Go, by dał nam wszystko czego potrzebujemy, wszystkiego co jest dla nas dobre, pożądane dla duszy i ciała, dobre dla nas i osób nam bliskich.
Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom... W tym momencie prosimy Boga, by odpuścił nam nasze przewinienia i grzechy, którymi Go obraziliśmy i zasmuciliśmy Jego miłujące serce. Musimy pamiętać, że aby uzyskać wybaczenie dla siebie, musimy i my wybaczyć innym.
Ale nas zbaw ode złego... Zagraża nam wiele niebezpieczeństw – jedne są nam znane, inne nieprzewidywalne. Prosmy więc naszego Ojca w Niebie, by nas chronił, uratował i wybawił od złego. Bóg nie opuszcza tych, którzy darzą Go bezgranicznym zaufaniem.
     

2 komentarze:

  1. zabrakło tylko:
    .."i nie wódź nas na pokuszenie"

    https://www.youtube.com/watch?v=eb6uCU93SqU

    OdpowiedzUsuń
  2. .. ojciec..?
    ..zbaw nas ode zlego..

    OdpowiedzUsuń