wtorek, 31 sierpnia 2010

p.k pisze...

Witaj Joanno
widzę że cytujesz dr.KK. Ma ciekawy życiorys podobny do życiorysu św.Franciszka. Jednak więcej wiem o św.Franciszku. Przypomniała mi się opowieść (może ją znasz). Jak to kiedyś bardzo bogaty człowiek medytował nad swoim losem że, choć posiada wielki majątek i ogromne wpływy(polityka), nie jest szczęśliwy. Franciszek to jest "aparat" kto wie jak to działa tam U Góry ;). Fakt zjawił się w ludzkiej postaci, i zaczął rozmowę z owym człowiekiem (przechadzali się wzdłuż płynącej rzeki. Franciszek (jeden z moich ulubieńców) był człowiekiem kontaktowym, potrafił bardzo szybko nawiązać emocjonalny kontakt z spotkaną osobą (podobnie jego uczeń św.Dominik). Ów człowiek poskarżył się na swój los,licząc że dziwny gość da mu jakąś radę.
Doznał szoku bo, bo Franciszek kazał mu zdjąć drogie ubranie, wyjąć wypchany portfel i wyrzucić wszystko do rzeki. Człek spojrzał wytrzeszczonymi oczami na Franciszka, i w jednej chwili zrozumiał że nadzy się rodzimy, i nadzy umrzemy :). Franciszek był człowiekiem niesamowitym nawet współbracia mieli z nim kłopoty. Już kiedyś pisałem Ci co zrobił z wyżebranym chlebem, na ich dzienny posiłek. Jednak Pan Bóg zna się na żartach, nie mam już możliwości kontaktu z młodymi osobami, a właśnie podawałbym moich św.ulubieńców jako przykłady.
Miłego dnia, choć prawdę mówiąc u nas zimno i cały czas niebo płacze :(

jak ..


"Boże daj mi siłę,
abym mógł zrobić wszystko,
czego ode mnie żądasz.
A potem żądaj ode mnie,
czego chcesz."


św. Augustyn

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

3. > Piotr,

natenczas, pon., 30/08/2010 - 21:30
Pozdrawiam.



http://blogmedia24.pl/node/35821#comment-form



2. Dopóki jest tak, czy siak...
Pelargonia, pon., 30/08/2010 - 21:25



Witaj Piotrze,
I bądź dobrej myśli:)

Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Joannę

1. Nie patrz na to miła(y :)...
joanna, pon., 30/08/2010 - 21:38

http://www.youtube.com/watch?v=NKlE3G-xwRg&feature=related

Świat jest taki a nie inny
i zapewne się nie zmieni
ogłosili wczoraj słynni dwaj uczeni
a w przypadku słynnych ludzi
każda myśl jest całkiem dobra
więc ci goście otrzymali zaraz Nobla
Mieli rację jest jak było
czyli całkiem nieciekawie
w rowie leży pierwsza miłość po zabawie
jak się bawić to się bawić
krzyż na szyi w dłoni "seta"
i na niebie czasem zjawi się kometa
Zamknij oczy nie patrz na to moja miła
pod powieką znacznie lepsze są obrazy
i w tym nasza siła
i w tym nasza siła
że umiemy jeszcze czasem marzyć
Jak się bawić to się bawić
a tu biedy coraz więcej
i ważniejszy jest karabin niźli serce
tutaj się zabawą żyje
za to tępe rządzą głowy
a czasami kretyn z kijem bejsbolowym
Nie patrz miła na to wszystko
człowiek musi się szanować
niech nie schyla się za nisko twoja głowa
lecz na chwilę moment jeden
za to z góry ci dziękuję
otwórz oczy tylko kiedy mnie całujesz
A na resztę zamknij oczy moja miła...

"Daj mi Panie Boże i tak,i siak"

daj mi panie Boże tak,
i siak
z kropel deszcz
z żaru slońce
szczęścia dreszcz
i dróg dwa końce

daj też dobry dzień
i tęczowe sny

Ty we mnie
ja w Tobie
jak dwie nocne ćmy
****

-j-



Daj Boże
chleba na każdy dzień
zawsze w komorze
daj mleka pełny dzban
daj w każdej chwili
kiedy dziecię kwili
Matczyną Pomocną Dłoń
Maryjo!!!
A Ty Nas Broń!

-p.k-




Ja nie mam spokojnych snów .
Czasem dostaję sygnały - dlaczego milczę. A problem polega na tym że jeśli piszę (a piszę nie przebierając w słowach, cóż mi też czasem puszczają nerwy) -to źle, nie piszę siedząc cicho - też źle. Czytają notki na forach, rodzi się chęć pomocy (a jakże modlitwa!) tylko jak Biedy Pan Bóg ma spełnić moją prośbę (jak w tym żarcie o żebraku, proszącym za datek o modlitwę) :

"Daj mi Panie Boże i tak, i siak"


ps.
tak jak w przysłowiowym "czeskim filmie" nikt nic nie wie
http://tnij.org/h3r2
a się dzieje!. Dlaczego wkleiłem?, ano napisałem wcześniej człowiek jest katem (i nie jest istotne) kto teraz tym się martwi, czy Polacy czy Rosjanie. Następny w kolejce będzie może (tu gdybam) Irańczyk, lub Amerykanin, a może Francuz - też zginie w tajemniczych okolicznościach. Media będą miały pożywkę w newsach. Uważam że trzecia władza ma stały dochód, nie istotne kto zginie i dlaczego, istotnym jest kasa. Płaci zawsze Vendeta - pierwsze prawo!

niedziela, 29 sierpnia 2010

I'm Yours

Spokojnych snow!

p.k pisze...



Nie napisałem nigdzie że Bogu nie zależy!,nie można za wszystko winić Pana Boga i liczyć na natychmiastową ingerencję. Poczytaj uważnie wcześniejszy koment (o rasie ludzkiej i jej ( pra - poczatku)!. Człowiek nie rodzi się zły(białej, czarnej, żółtej, czy czerwonej skóry). To ziomkowie uczą go zła (złych wyborów). Koncentracja ducha zła , przynosi tragiczne skutki - patrz gdzie były susze, powodzie i inne kataklizmy. Gdybyś uważnie czytała Pismo Święte, doczytałabyś się że to szatan domagał się ukarania. Dlatego i między innymi kataklizm dotknął nasz kraj. Dlaczego tak się stało, kto zawinił?, okaże się tak jak w Bogatyni!, to nie tylko padające deszcze spowodowały powódź, ale pęknięta tama!, źle konserwowane wały powodziowe. Susze zła rabunkowa gospodarka. Zanieczyszczenie środowiska naturalnego (jednego kraju) skutkuje zmianą klimatu w drugim. Człowiek niszczy sam siebie, w mikro i makro skali. Czy zdajesz sobie sprawę jakie szkody przynoszą próby termojądrowe?. Już udowodniono że elektrownie atomowe są nieekonomiczne. Nie wiesz jaki wpływ mają na otoczenie odpady radioaktywne, których rozpad waha się w granicach 30 - 100 lat. Na moją odpowiedź mógłbym użyć kilometry papieru, i opasać nimi kilkakrotnie równik.
Jest bez sensu wszystko wymieniać, wielu podobnych mi, stara się głośno o tym mówić, ale są skutecznie wyciszani. Zachłanność władzy nie zna umiaru.
Masz winowajcę = przyczynę, skutek wymieniłaś!

ZRÓBMY POD PAŁACEM POMNIK ZE ŚWIATŁA !!!

jedna z idei:
Metalowy krzyz, biale i czerwone szklo z wyrytymi nazwiskami ofiar tragedii narodowej

Składam propozycję rozwiązania „węzła gordyjskiego” jaki zaplątał się (a raczej został zaplątany) wokół krzyża na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie.
Napisałam do Was ponieważ uważam, że każdy obywatel, który ma pomysł, jak pokojowo rozwiązać ten problem powinien się odezwać. Jest wielu mądrych ludzi w naszym kraju. Czasem gospodyni domowa może mieć mądrość, której brakuje niejednemu politykowi.

POMNIK ŚWIATŁA czy też POMNIK 96 ŚWIATEŁ to pomysł, który nie naruszając porządku architektonicznego miasta może być wymownym znakiem dla nas wszystkich. Ci wspaniali ludzie, którzy zginęli na pewno nie chcieliby wojny o sposób upamiętnienia ich śmierci....


czytaj: http://blogmedia24.pl/node/35715

sobota, 28 sierpnia 2010

20 lat - kropka wiecznosci



fotogalerie.pl/fotka/2741891170442880498,nikx...


p.k pisze...

Historia Polski zatoczyła koło,jednak jest znacznie gorzej niż w czasie okupacji.
Umiłowanie ojczyzny,rodzinnego domu (który jest małą ojczyzną) było o wiele silniejsze niż dziś. A dlatego bo wiara byłą pielęgnowana w domu rodzinnym (i mam na myśli nie tylko katolików). W każdym domu w którym ufają Panu Bogu (choć trochę inaczej - cóż ilu ludzi wierzących, tyle interpretacji i sposobów postrzegania Istoty która tym wszystkim kieruje). Dlatego wyznawcy innej wiary (ortodoksi) nie walczą z innowiercami,budują przyczółki starając się łączyć. Tak uczył mnie śwp.Jan Paweł II, czy Pan Bóg jest przeciwny Żydom?, Muzułmanom? i innym???. Nie łączy ich w jednym celu, tworzyć dobro - i dzielić się z nim. A jaka jest prawda o Nim, On sam im to objawi!.
To tyle na dziś
miłego dnia
ps.wyczuwasz intuicyjnie,a ja utwierdzam się w tym że my biedni Polacy,idziemy przez duchową pustynię następne 20 lat!

piątek, 27 sierpnia 2010

Boże coś Polskę



Dobrej nocy :*

Modlitwa:



Ponad 20 lat temu nie byłem na takim poziomie wiary jak dziś. Wiedziałem że gdzieś tam Ten Pan Bóg jest,ale wtedy pojawiała się też inna literatura, rozprowadzana celowo w naszym kraju przez loże masońskie. Ja naiwniak dałem się nabrać, czytałem z wypiekami na twarzy - ślepo brnąc w magię (podobnie jak niektórzy tu piszący), ten którego ponoć wraz z Bogiem nie ma, tylko na to czekał! Pracowałem i jednocześnie uczyłem się elektroniki,automatyki,a jednocześnie czytałem owe pseudo-dziełka choć opatrzone tytułami profesorskimi. Boisz się :)?. Jako tako opanowałem parapsychologię, radiastezję (pokrewna elektronice, ale to tylko przykrywka). Potrafiłem lokalizować cieki wodne, odnajdywać ukryte przedmioty, odgadywać kolory kart. Tak ten który dostał władzę nad ziemią, daje tym którzy (choć nawet bezwiednie go szukają. Ale to nie dawało mi satysfakcji, zaczęły się mnożyć choroby no i smutek. Tak boczkiem boczkiem wchodziłem czasami do kościoła, podpatrując modlących się tam ludzi. Ogarniało mnie zdziwienie bo choć bezczelnie ich obserwowałem oni mnie w ogóle nie zauważali - ich oczy były szeroko otwarte jakby coś widzieli, coś czego ja nie potrafiłem dostrzec. Przyznaję się szczerze że w duchu im zazdrościłem, dla mnie było to coś niesamowitego. Minęło kilka lat, niezbyt dla mnie dobrych - i źle się działo w domu, w rodzinie, w pracy też się nie układało. Aż przyszedł rok 1993 przez przypadek.(wszak byłem już wtedy specjalistą radiotechnika - elektronika, prawie pełny serwis) usłyszałem w małym radyjku melodię z pieśni Maryjnej,(domyślasz się pewnie jaka to była stacja). O pomyślałem sobie, oni tu się modlą, tłumaczą PŚw. być może i mi coś się wyjaśni. W wielu koment. ogrodnika wspomina on (choć nie wszystko) co działo się dalej.

Pewnego dnia to był październik polazłem na Różaniec.
Zobaczyłem niesamowity obraz Maryji, to dla mnie w tym momencie nikt inny w kościele nie istniał tylko Ona!. Zrozumienie modlitwy, tak jak tajemnicy ukrytej w Krzyżu nie jest łatwe - tu chodzi o rozproszenie myśli. Jesteś kobietą wy macie łatwiej - kochacie sercem. Szukaj miejsca w kaplicy przed Najświętszym Sakramentem - tam panuje łagodna cisza, któregoś dnia zobaczysz to co i ja.


Powodzenia

~petrus, 2010-08-27 13:34

"wina nie mają"!

mówię Ci na ucho szeptem
skuty bólem czule
nie jestem
masz na to jakiś "amulet"
nie łatwo dziś beztrosko po niebie brodzić
żeby czymś komuś nie zaszkodzić
za mało "kochają"
więc wołam
Panie zaradź
oni "wina nie mają"! :(

-p.k-

czwartek, 26 sierpnia 2010

Niech Was zawsze ma w opiece




Dziś święto Pani Jasnogórskiej
i rocznica ślubu mojego i Grażyny,
polazłem do kościółka,ale nie na skargę.
Mama z Nieba nigdy mnie nie zawiodła :*


people are good together



heh słońce nachmurzone patrzy jednym okiem
jak zwykle z góry
księżyc zasnął na dobre
nie myśli wstawać tak słodko chrapie
z tego zadowolony tylko kot bury
w mętnym czasie pewnie coś złapie
kwiaty w ogrodzie smutnie zwiesiły głowy
ślimak za to
brr brzydki!!!
do zbiorów gotowy ;)


-p.k-

foto: http://www.mankovsky.com/

pojedynek

wytnij czas
z przestrzeni
gwiazd
deszcz słow rani
gaśnie Słonce

a skrzat?
zniknął
zasnął gdzieś
na łące



środa, 25 sierpnia 2010

Dobranoc;)

gdbyś..

..byłbyś wiatrem, a ja polem, hej!
byłbyś niebem, ja topolą, hej :)

pozostań sobą
i bądź tym wszystkim

trudne?
wcale nie ;b

jesteś :)
dobranoc, hej!

deser,,

boso poranną rosą

no dobra,
trzeba nam iść! :)
chociaż jeszcze
i wzruszać
jest czas,
dobry czas..

..i popieszczą
nasze stopy źdźbła
tych zielonych
wiatrem czesanych
poranną rosą
zwilżonych traw..
..
-Isia-

wtorek, 24 sierpnia 2010

bajka na dobranoc;)

a trawa tutaj wciąż zielona

lekko zroszona deszczem
i szmerem skał

a ty
jakbyś wody
chciał więcej jeszcze
wsiadasz do łodzi
by huśtać się
na grzbietach fal


poniedziałek, 23 sierpnia 2010

nie dam, nie damy się :)

..porwać myślokształtom brzydkim
one to nie ja
one to nie my
jesteśmy z piękniejszej gwiazdy
z łagodnej planety
której imię tak się
rozmieniło na drobne
na taką miedź brzęczącą
i cymbały grzmiące
a wystarczy znaleźć
ziarenko goryczy
w tym, co dane za nic
żeby wzrosnąć
jak ziarenko gorczycy
w którym wędrowny ptak zechce wić
swoje gniazdo,
gdy dojrzeje drzewo
gdy dojrzeje ptak
ja już chcę dorosnąć :)
i.. już jest lepiej!

...taki kraj...

produkty naturalne

Perlopławy
Zakreślają czas
W muszlach porwanych
Przez fale i wiatr

Perłopław ów

Nieświadomy fal
I przestrzeni
Drażniony
Cichym stukotem słów
Jak piaskiem
Staje się
perłorodny

Deszcz słów
W sferze milczenia
zabłąkanych pereł


Perły – produkty naturalne pochodzenia organicznego, powstałe w płaszczu muszli perłopławów perłorodnych lub innych mięczaków. / Wikipedia/

Herbert

potwór Pana Cogito
pozbawiony jest wymiarów

trudno go opisać
wymyka się definicjom

jest jak ogromna depresja
rozciągnięta nad krajem

nie da się przebić
piórem
argumentem
włócznią

gdyby nie duszny ciężar
i śmierć którą zsyła
można by sądzić
że jest majakiem
chorobą wyobraźni

ale on jest
jest na pewno

jak czad wypełnia szczelnie
domy świątynie bazary

zatruwa studnie
niszczy budowle umysłu
pokrywa pleśnią chleb

dowodem istnienia potwora
są jego ofiary

jest dowód nie wprost
ale wystarczający

sobota, 21 sierpnia 2010

Guide me God

nie znudził Ci się jeszcze ten taniec?

na dobrą noc
poszarpańcu kochany..

http://www.youtube.com/watch?v=RAqwgCVfR_o&feature=related

z Bogiem :*


turecko-polska bajka..

..niech nie boli, bo to było
żeby urodziła się maleńka
i bardzo polska miłość..

Była sobie dziewczyna, bardzo szara i zwyczajna. W genach przejęła pewne cechy po przodkach, a raczej przodkiniach.. postanowiło się nie-boże urodzić w rodzinie naznaczonej piętnem lęku i miłości dziwnej.. i w niej wzrastała, nauczona rozdawania uczuć i siebie.. o siebie jako ciało troszkę dbała, ale uczucia rozmieniała, zamieniała w słowa na drobne - każdego, kogo spotkała od razu kochała.. czy by to byli Turcy, Żydzi, czy Poganie.. spotykała w młodym bardzo wieku bardzo wiele osób z różnych krajów i z różnych rodzin, tak wielu wyznań.. rządziła się zasadą, sprzedaną jej przez koleżankę - "do pół to i owszem, od pół nie mam czasu".. czy to było czyste? Jasne, że tak, było prawdziwe!
Spotkała razu pewnego młodego Turka i jako narajony przez koleżankę matki, nie wiadomo po co, a raczej wiadomo, spędził z dziewczyną wieczór na tańcu, a po nim na siedzeniu w kuchni w ciemności i na migdaleniu.. nawet trochę gadał po polsku ten Mohammed.. czułości dotykały ust tylko i ona poprosiła, żeby nie zostawił śladu po pocałunkach (bardzo jej się nie podobały ślady namiętności, zostawiane na szyjach koleżanek z klasy).. a on wpił się jak wąż i zostawił, zostawił malinkę.. dostał w twarz i już po nim było.. napisał list, później drugi bez echa.. bo dla niej przestał istnieć..
Bóg w nim chyba był bardzo zagniewany na dziewczynę, że ośmieliła się go tak potraktować.. ślad wyblaknąć chciał.. tylko czy na pewno odszedł, czy na moment zbladł?..
Może dlatego tak się buntowała i coś w nich zgrzytało.. a może to tylko teraz tak się objawia, bo przyszedł na to czas, żeby docierały wszystkie znaki skąd inąd.. które chcą, żeby to wszystko, wszystko odmieniło się na piękną miłość..
Turecka bajka jak bumrang wraca.. choć nigdy o takim powrocie nie śniła..
bogato-biedno-bogata dziewczyna.. jak miłość? Bogata w miłość!

Isia pisze...

Bycie głęboko kochanym przez kogoś daje ci siłę,
a głębokie kochanie kogoś daje ci odwagę.


/Lao Tzu/

Miłego Wieczoru :)


nasz skrawek nieba.. dla wszystkich dzieci :)

http://www.youtube.com/watch?v=OP81EcclVBU&feature=related

miłego wszystkiego
poobiedniego? :)
ups..

jedyna i ostatnia miłość :))

http://www.youtube.com/watch?v=Swl45sNLRxY&NR=1

dobrego czasu tuż po trzynastej:)

kto stworzył ? ;))

http://www.youtube.com/watch?v=B642V8E7LMM&feature=related

Miłego po południa !
:)))

samograj ciemności


słońca
ciepły blask
rozświetla
twarz
straszydeł

ptak
bez skrzydeł

gaśnie czas
niespełnienia
ciężar wspomnień
ścina las
bez korzenia

czas
sprzeczności
samograj
ciemności



obraz: www.showduetlovemagic.com/L&M-FA/page/Love%20...





czwartek, 19 sierpnia 2010

dmuchawce latawce wiatr..

deszcz szumi bluesa za oknem
z widokiem na polny wiatr
układa nową melodię
w trawie ukryty skrzat

w kałuży żaba rechocze
w sadzawce ryby śpią
mrówka znow biegnie do pracy
choć motyl tańczyć chce z nią

układa nową melodię
w trawie ukryty skrzat
deszcz szumi bluesa za oknem
z widokiem na polny wiatr

środa, 18 sierpnia 2010

czujących jutro snów :)

i.. niech będą ładne :)
cześć Kochanie :*

spadam.. albo nie :))
wolę się i Cię wznosić..

Twoja bajka..

Skad niby ow Zenon wie...

Paskudztwo!
Jestem naprawde oburzona tym tekstem. Skad niby ow Zenon wie, kto jaki byl????? Co on w ogole wie o okolicznosciach zycia tego starego czlowieka, ktorym sie opiekuje?

Tez mam na codzien do czynienia ze smiercia. Pracuje z ludzmi urodzonymi z ciezkimi wadami, niezdolnymi do poruszania sie, mowienia, calkowicie zaleznych od innych przez cale zycie. Odchodza BARDZO ROZNIE. Ray umieral dwa miesiace. Nie wiem czy bardzo cierpial - caly czas byl na morfinie, ale meczyl sie. Zmarl mi na rekach.....

On nigdy nic zlego nikomu nie zrobil! Nie wyrzadzil zadnych krzywd! Wrecz przeciwnie - byl bardzo przytpmny i codziennie, kiedy przychodzilam do pracy wital mnie jego glosny chichot - Ray wlasnie jechal na specjalnej "wannie" na kapiel do lazienki (ktora uwielbial). Dlugo brakowalo mi tego smiechu na Dziendobry, dlugachno przyzwyczajalam sie do tego, ze juz go nie uslysze.

Patrze w gore - tam wisi zdjecie szeroko usmiechnietego Raya na specjalnie dla niego skonstruowanym rowerze. Dzis codziennie rano wita mnie wlasnie ten usmiech.... Bosz, jakiz to byl cyrk aby go na ten rower wpakowac! A on sie chichral i chichral, a od tego chichrania jego sylwetka robila sie jeszcze trudniejsza do manewrowania. Zasadniczo nalezalo powaznie milczec, bo nadmiar chichrania niekiedy doprowadzal go do ciezkiego kaszlu - ale jak tu sie z nim nie pochichrac! A kiedy robilam grozne miny;) - chichral jeszcze bardziej - i badz tu madry!

Angie. Urodzona z zespolem Dawna, kochane cudowne przemile stworzonko, ktore zjawilo sie u nas kiedy wykryto u niej Alzheimera. Byla z nami 4 lata, choc zapowiadano nam, ze "to potrwa ok. pol roku". W koncu tez odeszla, przestala jesc. Rodzina nie zgodzila sie na karmienie rurka. Angie umarla z glodu... wiesz co to znaczy??????

Wiec nie opowiadaj tu bajek o tym ze w meczarniach umieraja tylko ludzie podli a Zenonowi przesylam za te opowiesci kurze meki i pokrzywke!

Dwa tygodnie temu odeszla Kaylee. Po kilku bardzo ciezkich zapaleniach pluc, zupelnie nieprzytomna juz od srodkow przeciwbolowych dogorywala dwa miesiace.

Moje Poranione Anioly, dzis wolne od cierpien i ulomnosci. Oczami wyobrazni widze je skaczace po chmurkach:) i rozmawiam z nimi, przekomarzam sie, smieje - dopoki nie zatrzepocza skrzydlami odlatujac w Nieznane....

Kaska

http://kolaborator.salon24.pl/219905,nadzieja-ludzi-podlych

rzecz o milosci

skrobię się po
łysawej siwej już głowie
grzebiąc w słowach już
nie nowych
po co masz szlochać
łatwiej i prościej
powiedzieć
kocham :)
w tym jednym przez świat
wyświechtanym słowie miła!
drzemie ogromna siła
ona gdyby mogła!
jednym słowem
w-net by!
ten świat
smutny przemieniła :*

-p.k.-


wxiąz wędruja
zycie z cieniem
wpierając się
szablą
nie ramieniem

-j-

wtorek, 17 sierpnia 2010

Milych snow..



Nic nie przeszkadza wam, nic nie przeraza wszystko mija,
Bóg nigdy się nie zmienia, cierpliwość do wszystkich dociera,
Bóg, który nie ma nic sam Bóg wystarczy.
SANTA TERESA DE JESUS

Isia pisze...

No więc ;)
sądzę, że nakarmiłam się czegoś niegodnego
mojego serca (urządzenie przenośne? - można i tak ;)).. i stąd mgła, a że sztucznie powstana to i szybciutko rozdmuchana :)..

..tekst po benenotcie dla mnie nie do przyjęcia, zakłada że ktoś jest lepszy, a ktoś gorszy.. wszyscy jesteśmy równie piękni i ważni, chociaż nie każdemu nasze piękno pasuje.. dlatego puszczamy wolno pewne związki, osoby, miejsca - życząc im najlepszego, choć nie w naszym już życiu, bo po co się męczyć.. z innymi chcemy iść dalej :) i też życzymy im najlepszego, kiedy zechcą od nas i od wszystkiego na chwilę odpocząć ;) wolę nazywać kogoś jego imieniem prawdziwie wymyślonym przez rodziców, życie, niż przezywać jakimś ciągiem skojarzeń.. chyba, że.. ale to nie ważne.. nie mieć nic nikomu za złe, tylko za drogę drogą :))

to jest ładne.. wumelek też jest potrzebny :)
a inteligencja bierze się z pewnego ciągu, więc może być nitkowa, szpagatowa, czy d(en)na, jak również moherkowa :) każda odrobinkę pokorna - starczy do rośnięcia ..
Obraz śliczny, piosenki nie będę tłumaczyła, bo jest cicha i to wystarczy :)
za całokształt dziękuję joaś!
miłego wieczoru

wzajemnie!

przetlumacze Ci ten tekst:

Nada te turbe, nada te espante todo se pasa,
Dios no se muda, la paciencia todo lo alcanza,
quien a Dios tiene nada le falta sólo Dios basta.
SANTA TERESA DE JESUS


Nic nie przeszkadza wam, nic nie przeraza wszystko mija,
Bóg nigdy się nie zmienia, cierpliwość do wszystkich dociera,
Bóg, który nie ma nic sam Bóg wystarczy.
SANTA TERESA DE JESUS

Slodkich snow!

joanna

Co ja o tym sądzę?


Istnieja rowniez przenosne
wytwarzacze mgly.
benenota, wt., 17/08/2010 - 11:38

.michael, wt., 17/08/2010 - 05:54
Nie czytam wszystkich artykułów, wręcz niesposób tego czynić. Nie jestem emerytem, ale bardzo intensywnie pracuję w realnym świecie, a moje zajęcie wymaga naprawdę wielkiego skupienia i sporego wkładu pracy intelektualnej, choć nie jestem ani dziennikarzem, ani literatem, ani też żadnym zawodowym artystą. Nie jestem także filozofem, filologiem, historykiem sztuki ani żadnym zawodowym humanistą, prawnikiem, ani niczym podobnym. Wiek XXI stawia nieraz bardzo ostre wymagania intelektualne przed wielu ludźmi, którzy według anachronicznych reguł reżimu III RP są pogardzanym bydłem, motłochem i moherami. Jestem moherem.

Już w XIX wieku Bolesław Prus pokazał w "Lalce" postać Wokulskiego, już wtedy widać było ponury i nieapetyczny zaścianek, który mimo pustki w głowie i zawodowej głupoty wciąż uważa się za nie wiadomo co. Śmiał się z takich ludzi Aleksander Fredro, wykpiwała Dulskich Gabriela Zapolska, w 1932 roku szydził z chmary Dyzmów Tadeusz Dołęga-Mostowicz. Już wtedy warszawska ulica mówiła na takich "szpagatowa inteligencja"...

czytaj: http://blogmedia24.pl/node/35110


poniedziałek, 16 sierpnia 2010

dlonie pod stopami...

milczysz ...Serce...

jak bez słów
objąć Ciebie znów...

Tęskno mi, Panie...

MOJA PIOSNKA


Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

Podnoszą z ziemi przez uszanowanie

Dla darów Nieba....

Tęskno mi, Panie...

*

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą

Popsować gniazdo na gruszy bocianie,

Bo wszystkim służą...

Tęskno mi, Panie...

*

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony

Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,

"Bądź pochwalony!"

Tęskno mi, Panie...

*

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,

Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,

Równie niewinnej...

Tęskno mi, Panie...

*

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,

Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,

Bez światło-cienia...

Tęskno mi, Panie...

*

Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?

I tak być musi, choć się tak nie stanie

Przyjaźni mojej...

Tęskno mi, Panie...


C. K. Norwid



niedziela, 15 sierpnia 2010

Milych snow..

a prawdę..

która jest nieludzka
chromolę
żeby nie powiedzieć
dosadniej
bo żaden nie-człowiek
nie może
mieć wpływu
na nikogo z nas
tu i teraz
i myślę ;)
że to jest jasne!
jak w stokrotki
majowa sukienka
na wrześniową
wiosnę :)

tęsknisz ?

.. tęsknisz za Piotrem Joanno?
ja nie, bo wiem że on jest..
.. a ja jestem zwyczajną kobietą
tęsknię za mężczyzną, którego kocham
póki co jestem kobietą ;)
więc normalnie tęsknię
za jego obecnością, czułym słowem..
tęsknię ku jego ciału
normalnie :)
jestem kobietą i normalnie
chcę być zdobywana,
a nie łaskawie przyjęta
na audiencję
w mężczyźnie mojego życia
kocham jego męskość i mężność
a nie narcyzm
jestem z tych walecznych
ale i poddających się
dobrym, kochającym wpływom
jestem kobietą :)
troszkę pogniecioną po drodze
jestem kobietą :)
odrobinę podartą
jak wczorajsza matka-gazeta
jestem kobietą :)
czekającą na telefon
już nie dziś
na dziś wystarczy!
dziś jest po..Słowie..
..
dziś znów szaleją karetki
pogotowie
ratunkowe..

i modlitwa nagła
coby zdążyły..

milczysz ...Serce...


Zdaj sobie z tego sprawę
że mała garstka ludzi,
domyśla się prawdy,
którą tylko w małej części
potrafi udowodnić.
Ta mała garstka ludzi
- to jak biblijny Dawid
naprzeciw Goliata,
reszta przebudzonych
szuka prawdy.
Ja,My nie szukamy władzy,
szukamy na tyle
ile umiemy prawdy,
do bólu szczerej prawdy.
Tylko ta da wytchnienie,
jeśli jej nie poznamy!.
Biada nam,
ale też biada
światu całemu.
Nas wykończyli,
teraz wezmą się za łby tuzy!

-Petrus-

"Możemy być dumni z męstwa i odwagi polskich żołnierzy”




...jej bohaterami, prawdziwymi twórcami zwycięstwa, byli żołnierze Wojska Polskiego, którzy ruszyli w bój o wszystko. Wreszcie solidarność i ofiarność całego społeczeństwa, które w tym dramatycznym momencie porzuciło spory i podziały. Wielka, wspaniała lekcja 15 sierpnia 1920 roku powinna być dla nas zawsze aktualna i pouczająca.
Dzień 15 sierpnia był momentem przełomowym w tej wielkiej batalii. Dlatego tez dzień ten obchodzono w II Rzeczypospolitej jako Święto Żołnierza Polskiego, a w 1922 roku, w ponownie wolnej Polsce, ustanowiono go Świętem Wojska Polskiego.
Niepodległa Rzeczpospolita i my, współcześni Polacy, winni jesteśmy weteranom walk o niepodległość najwyższą wdzięczność i szacunek. Ale jest to nie tylko dzień wspomnień o bohaterach polskich wojen, dzień, w którym oddajemy cześć obrońcom naszej niepodległości. Jest to również chwila, gdy w szczególnie uroczysty sposób możemy zwrócić się do polskich żołnierzy służących dzisiaj pod sztandarami Rzeczpospolitej...

czytaj: http://blogmedia24.pl/node/35014

sobota, 14 sierpnia 2010

Małe tęsknoty



Małe tęsknoty
ałe tęsknoty
łe tęsknoty
e tęsknoty
tęsknoty
ęsknoty
sknoty
knoty
noty
oty
ty
y

Isia pisze...

..co się dzieje? czy coś się stało?
cichutko, już dobrze.. :*

czy my sobie kiedyś pomożemy
wzajemnie
a może to już jest
tylko chcemy troszkę więcej
a nie wiemy co będzie dla nas lepsze..
miły, czemu nic nie wiem?
eh..


piątek, 13 sierpnia 2010

Milych snow..

trzeci dzwonek..

..i kurtyna..
trzeba żyć, musisz żyć..
przedstawienie się zaczyna
jesteś aktor, jesteś widz..
..a czasami..
i reżyser, ale sam
to taki nie do końca
i nie od początku
tkający życie
..nie wierzysz?..
spytaj filozofów
jaskiniowców
oni mówią tak ładnie
o cieniach..
..o życiu jakby mniej..
bo jego nie da się
przewidzieć
ono Jest!

dziękuję za prawie nic
chwilkę
a ona
tak jak Ty
bezcenna!

http://www.youtube.com/watch?v=oFp9kTTZPPU&feature=related

potrzask ?



nic sie nie stało
tylko oczy mieni
dziwny blask
potrzask ?
wolności czy niewoli
smak ?
dziki gołąb
grucha wciąż
ten sam takt
inna scena
nowy akt
ciepło i miękko
bezpiecznie
myśl o przetrwaniu
koniecznie

nic się nie stało
tylko oczy mieni
dziwny blask...

czwartek, 12 sierpnia 2010

sekret ciszy

dlonie pod stopami



a ja znajdę czas
na las
i polne kwiaty

i dla siostry
tej przydrożnej
brzozy płaczącej

tajemnice moje zna
nie zdradza swiatu

wiatr je niesie
za horyzont dnia
w noc
bez dna

Isia pisze...



chcę zapomnieć o wszystkim, co
wczorajsze i nietutejsze..
chcę zapomnieć, że człowiek..
dlaczego?
oddał co najcenniejsze!
kochać i żyć mógł
ale się przejął
Tobą i mną
już nie musimy cierpieć
a po prostu
oddać mu hołd..
a my brniemy w niemiłość
stale i wciąż..
to po co żyje
taki jedyny On?

środa, 11 sierpnia 2010

A Beautiful Mind



"Tajemnica"
Nikt nas nie widział - chyba te ćmy,
Co puszyścieją w przelocie.
I tak nam słodko, że tylko - my
Wiemy o naszej pieszczocie.

Młodsza twa siostra, zrywając wrzos,
Śledziła szept nasz daleki...
I, mówiąc z nami, ucisza głos -
A milknąc - spuszcza powieki.

I po ogrodzie mknie wzdłuż i wszerz,
Zaprzepaszczona w swym śpiewie!
I tak nam słodko, że ona też
Wie o tym, o czym nikt nie wie...

Boleslaw Lesmian

wtorek, 10 sierpnia 2010

Specjalny dzien na blogach



ciemność sciga polne wiatry
zaplątana w słowach
cisza znika w zwiędłych kwiatach
a czas w rękach Boga

http://niepoprawni.pl/files/images/krzyz_smolenski.jpg


niedziela, 8 sierpnia 2010

..leżą dwa pączki :))


a więc ;)
leżą dwa pączki na gorącej patelni
i jeden mówi:
"jejej, ale gorąco"
a drugi na to :
"rany, gadający pączek!"

;)))

Miłego wieczoru!


................

"jejej, ale gorąco"

;)))

Milego wieczoru!
joanna

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

.. przez moment chciałam..

wysiąść z tej tratwy, ale
nie chcę
bo wszystko bez Ciebie
to może coś dla kogoś
ale
według mojej wiary
wszystko bez Ciebie
to nic, bo
nie można żyć
bez miłości