poniedziałek, 24 lutego 2014

Eternity

"To see a world in a grain of sand,
And heaven in a wild flower,
Hold infinity in the palm of your hand,
And eternity in an hour.
He who binds himself to a joy
Does the winged life destroy:
He who kisses the joy as it flies
Lives in eternity's sun rise."


William Blake

Bodhisattva Child

  1. Anonimowy
    tylko z liter tych samych
    obok siebie tak samo
    a znaczy zupełnie inaczej
    jedno słowo 'wolność'
    z różnych potrzeb
    wzajemne zaprzeczenie znaczeń

  2. wzajemne zaprzeczenie
    ..nierozpoznanie..
    nic
    tylko blad za bledem

Pawlikowska - Jasnorzewska


 Ten który mienie swoje gwiaździste roztrwania

Na płaszcze róż czerwonych, lilii białosinych

Ten mnie ozdobił w chwili naszego spotkania

W rumieniec - ciebie w bladość - i wiedział co czyni.



Bo czym są ludzkie stroje w tak istotnej chwili,

czym wzniosłe przemówienia, otwarte ramiona?

Ważne - tylko te barwy zdjęte z róż i lilii

Dla tych, ktorych jedynie krew moze przekonać




Dobrego Dnia

niedziela, 23 lutego 2014

Zycze Wszystkim Wolnosci, ktorej pragna

  1. Anonimowy
    Krzysztof Koehler
    "... libertas.

    To słowo „wolność”, które się nieustannie, nieodwołalnie, wciąż pojawia, raz za razem, w różnych manifestach konfederackich czasów bezkrólewia, teraz ono u nas, w dzisiejszych czasach jakoś zapomniane zostało. Dosyć rzadko się je słyszy. Tym więc dzisiaj z większym wstydem wysłuchałem w internecie tego apelu jakiejś dziewczyny z Kijowa, która kilkakrotnie o wolności mówiła, prosząc nas wszystkich, byśmy ten apel jej, o zwrócenie uwagi na Ukraińców o wolność walczących, podnieśli i ponieśli w świat.

    Robię to, chociaż do dzisiaj się wahałem, bo to wszystko lekko wymieszane widziałem, nieostre, niejasne, w różnych kontekstach zanurzone pewnie, ale to słowo „wolność” jakoś mnie do końca wyzwoliło z owych uprzedzeń, niepokojów..."

  2. Kazde dzialanie ma poczatek w mysli, te najsilniejsze realizuja sie w rzeczywistosci. Negatywne prowadza do konfliktow. Wierzac w moc slow i mysli, wystarczy chwila refleksji i dobra mysl skierowana w kierunku tych co jej potrzebuja.
    Zycze Wszystkim Wolnosci, ktorej pragna.

piątek, 21 lutego 2014

..I to on ma rację.

  1. Anonimowy
    ..I to on ma rację.
  2. Anonimowy
    Dwie kwestie:smaku i oświetlenia
    ta z wczoraj, dziś już śpiewana
    i druga.. dzisiaj,teraz czytana..
    ............
    http://www.youtube.com/watch?v=5n5YwlmLv1Q

    ...............

    Kwestia oświetlenia-Przemysław Dakowicz

    starłszy z twarzy plwociny
    żegnany śmiechem i drwiną
    opuszcza proscenion
    oślepiony Edyp

    mylili się
    starzy mistrzowie
    kiedy uczyli:
    aktorzy reżyser
    tylko oni się liczą
    rekwizyt to przedmiot
    znaczący

    tymczasem 
    warunki dyktował
    ktoś inny

    po postaciach
    ściekało
    światło lub
    wchłaniał je cień

    ktoś inny
    składał nam ręce
    do oklasków
    przemieniał
    chwilę katastrofy
    w numer z wodewilu

    czekał
    aż opróżni się sala

    potem chodził
    od drzwi do drzwi
    szczekając
    zamkami
    człowiek
    od reflektorów
    ..........
    ...wielkością narodu
    jego siłą i miarą 
    są wiersze
    dzisiaj-teraz własnie pisane
    jeśli do jutra po nas
    się ostaną

    i razem z Dzień dobry..Dobranoc
  3. ...TO ON MA RACJE..

środa, 19 lutego 2014

Nie pozwalam !

Anonimowy
a może
coś w środku
nieuświadomione
Jest ukryte
przez siebie
niezauważone
zgody tylko
Potrzebuje
żeby móc wyzwolić
ciepło czy odwagę
nagle
..a czasem powoli

http://www.youtube.com/watch?v=flFGDCuAetc



Rejtan-Jan Lechoń

Kiedy wszystko struchlało z obawy Moskali,
On na progu się sali jako kłoda wali
Z tą jedną myślą w głowie: \”Ja wszystko ocalam\”,
Rozdziera swoje szaty, krzycząc: \”Nie pozwalam!\”
Sto ramion niezlękłego uchwyciło męża,
I oszalał, i umarł. Lecz to on zwycięża.
Bo parę lat zaledwie – jest to chwila prawie
I oto się nad polem chwieje piórko pawie,
Hurmem chłopi z kosami biegną polną steczką
I nakryli armaty krakowską czapeczką. (…)
I idą, idą nasi, bijąc w tarabany,
I myśląc o swej Basi, w kraju zapłakanej.
Samotnik, który wtedy oszalał z rozpaczy,
Nie ujrzy ich, to prawda, ale cóż to znaczy?
Bo on odżył i wpośród śnieżnych drzew szpaleru
To on wali bagnetem w wrota Belwederu
I w ciemną noc styczniową wolność widzi jaśnie.
Ten człowiek z brwią krzaczastą, to przecież on właśnie.
Dziś kiedy na świat cały grzmią moskiewskie spiże,
Gdy niejedno poselstwo stopy w Moskwie liże
A oklask dla przemocy brzmi na wszystkie strony
Ten Rejtan znów podnosi nie łeb podgolony, (…)
I gdy wszystko przemocy gotuje owację,
On woła: Nie pozwalam!\” I to on ma rację.

Świat jak mydlana bania


Autor: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Świat jak mydlana bania,
na słomce wisząc Bożej,
drży, chwieje się i kłania,
kręcąc się w barwach zorzy.

Potrąciło o mą duszę
ze siedmiobarwnym śmiechem,
świat jak mydlana bania
w złociste pióropusze,
wydęta Bożym dechem.



poniedziałek, 17 lutego 2014

po-woli

  1. Anonimowy
    a może to wcale nie obcość
    w Tobie jest żywiołem
    a tylko wewnątrz jest coś
    co chłodem skamienione
    i jeśli w sobie odnajdziesz
    potrzebę ciekawości świata
    to może..z dobrym snem
    po-woli naucz się roztapiać

    Dobrej nocy wśród dobrych snów
  2. po-woli staje sie
    rozpuszczajac skaly
    ..cierpliwosc i stalosc
    Calosc..! :)))

niedziela, 16 lutego 2014

z dobrym snem..




.....a więc mozna kochac..

  1. Anonimowy
    (Przepraszam za tę źle wstukaną strofę zapomnianą.A czy poprawić jej by się nie udało?)


  2. .......Przesiewać przeszłość wspomnienia przetakiem... na próżno.....
    Przepraszam za tę źle wstukaną strofę ...:))
    .....a więc mozna kochac i nie wiedziec o tem..?....

zmierzch bezpowrotny..?

  1. Anonimowy
    W czas zmartwychwstania Boża moc
    Trafia na opór nagłych zdarzeń
    Nie wszystko stanie się w tę noc
    Według niebieskich wyobrażeń

    Są takie gardła, których zew
    Umilkł w mogile - bezpowrotnie
    Jest taka krew - przelana krew
    Której nie przelał nikt - dwukrotnie
    Jest takie próchno, co już dość Zaznało grozy w swym konaniu! Jest taka dumna w ziemi kość, Co się sprzeciwi –zmartwychwstaniu!

    I cóż, że surma w niebie gra
    By nowym bytem świat odurzyć?
    Nie każdy śmiech się zbudzić da
    Nie każda łza się da powtórzyć

    (nie pasuje tutaj ten Leśmian..wiem, ale lubię..a zresztą
    chyba tak..choć trochę..)


  2. zmierzch bezpowrotny..?
  3. Lesmian tutaj.....Trafia
    na opór nagłych zdarzeń 
    Nie wszystko stanie się w tę noc 
    Według niebieskich 
    wyobrażeń...

sobota, 15 lutego 2014

So we meet again...POETA

 Boleslaw Lesmian


Zaroiło się w sadach od tęcz i zawieruch;
Z drogi! - Idzie poeta - niebieski wycieruch!
Zbój obłoczny, co z światem jest - wspak i na noże!
Baczność! - Nic się przed takim uchronić nie może!
Słońce - w cebrze, dal - w szybie, świt - w studni, a zwłaszcza
Wszelkie dziwy zza jarów - prawem snu przywłaszcza.

Rad Boga między żuki wmodlić - do zielnika,
Gdzie się z listem miłosnym sam jelonek styka!...
Świetniejąc łachmanami - tym żwawszy, im golszy -
Nie bez wróżb się uśmiecha do grabu i olszy -
I widziano w dzień biały tego obłąkańca,
Jak wierzbę sponad rzeki porywał do tańca!
A tak zgubnie porywać, mimo drwin i zniewag -
Zdoła tylko z otchłanią sprzysiężony śpiewak.
Żona jego, żegnając swój los znakiem krzyża,
Na palcach - pełna lęku do niego się zbliża.
Stoi... Nie śmie przeszkadzać... On słowa nawleka
Na sznur rytmu, a ona płochliwie narzeka
"Giniemy... Córki nasze - w nędzy i rozpaczy...
A wiadomo, że jutro nie będzie inaczej...
Wleczesz nas w nieokreślność... Spójrz - my tu pod płotem
Mrzemy z głodu bez jutra, a ty nie wiesz o tem!" -
Wie i wiedział zawczasu!... I ze łzami w gardle
Wiersz układa pokutnie - złociście - umarle -
Za pan brat ze zmorami... Treść, gdy w rytm się stacza,
Póty w nim się kołysze, aż się przeinacza.
Chętnie łowi treść, w której łzy prawdziwe płoną -
Ale kocha naprawdę tę - przeinaczoną...
I z zachłanną radością mąci mu się głowa,
Gdy ujmie niepochwytność w dwa przyległe słowa!
A słowa się po niebie włóczą i łajdaczą -
I udają, że znaczą coś więcej, niż znaczą!...

I po tym samym niebie - z tamtej ułud strony -
Znawca słowa - Bóg płynie - w poetę wpatrzony.
Widzi jego niezdolność do zarobkowania
I to, że się za snami tak pilnie ugania !
Stwierdza z zgrozą, że w chacie - nędza i zagłada -
A on w szale występnym wiersz śpiewny układa !
I Bóg, wsparty wędrownie o srebrzystą krawędź
Obłoku, co się wzburzył skrzydłami, jak łabędź -
Z łabędzia - do poety, zbłąkanego we śnie -

Uśmiecha się i pięścią grozi jednocześnie!





piątek, 14 lutego 2014

dla nieodbudowania...

  1. Anonimowy
    Jeszcze nie każdą nić co łączyła
    zerwać się udało
    jeśli tak to o czym i dlaczego
    tu się zapomniało

    może niełatwo zburzyć
    próbę mostu słowa
    i dla nieodbudowania
    trwale odpielęgnować

    pewnie można i trzeba
    odciąć i nadziei oddech
    co wieczór nić karczować
    gubić, snem zapomnieć


    http://www.youtube.com/watch?v=Elc0oThyV3Q

    Lepszych snów w dobrej nocy

  2. sen
    w kolorach tęczy
    spadających marzen
    w niciach pajęczych
    barw
    przeobrażen
  3. Lepszych snów w dobrej nocy

poniedziałek, 10 lutego 2014

..a jeszcze..

  1. Anonimowy
    ..a jeszcze przed chwilą..

    .. tam gdzie zgniło szare trawy
    wiatrem jesiennym łamane
    stworzył jezioro z fal lodu
    sobie.. zupełnie niespodzianie

    http://www.youtube.com/watch?v=L2q4s1deFp8
    Dobrej nocy
  2. orkiestra..a jeszcze...
    słonca promien tutaj zmieszcze
    a moze dwa
    napiete jak struny
    na wietrze
    w złotej ciszy
    i ..
    wiatru szum
    pod skrzydłami
    mew ukryty
    i..
    srebrnych ławic niemy chor
    jak slad na piasku
    falą myty



niedziela, 9 lutego 2014

Dyrygent fal

dyskretny szum
pulsujących fal
o sekretny
brzeg
u podnoza skał





wtorek, 4 lutego 2014

..w pantofelkach marzeń

  1. Anonimowy
    W pantofelkach..
    tak..widzę Cię ..
    wyglądasz..
    naprawdę wspaniale
    ale Ty.. ukryć się
    chciałaś..
    przykro mi...
    nie zmieścisz się
    w nich cała

    Miłego wieczoru..w pantofelkach marzeń

  2. lody zimne
    ukryję
    i milknę a może..
    roże zerwę
    niedzielne
    w srebrnym ciała jeziorze
    snów cząstka
  3. zadrży płocha
    słoncem co w potrzebie
    swiatła ciszę zmienia w płatki
    snieżne
    slów
    w pantofelkach marzeń

poniedziałek, 3 lutego 2014

tony ulotne

podobienstwa 
i roznice
mnoza się i odejmuja
czasem dziela
i sumują

tony wciąz te same 
na pieciolini
marzen
w lęku i nadziei
zaplątane


Anonimowy

a „w życiu”..
jak naprawdę
w samym życiu..
co ważniejsze
podobieństwa
czy różnice
i ciekawią nas
dla zbliżenia..
czy w nich
do ukrycia

Dobrej nocy

niedziela, 2 lutego 2014

Songbird

  1. Anonimowy
    wiem, to nie na temat ale..to takie ładne, nie tylko melodii ale i czasu połączenie

    http://www.youtube.com/watch?v=sdUx9bxe3CA)


  2. nic tu nie trwa długo
    choć czasem wolno płynie
    dokąd? gdzie odpływa
    gubi..a gdy pamięć zginie
    już nic go nie zatrzyma
    choć mógłby tak wiele
    przynieść albo zabrać
    lęki , strach.. nadzieję
  3. Anonimowy
    niekoniecznie w bólu
    ale..
    koniecznie schować
    się w butach
    zimowych
    z żalem
    że zbyt płytkich
    i nie można
    do nich
    zmieścić..
    ukryć
    wciąż ruchomych
    niesfornych
    swoich dłoni

    Miłego dnia


  4. zima w promienistej bieli
    iskrząca i bosa
    slowa na krawędzi dachu
    w bialych kroplach lodu
    odpowiedzi
    bez pytan
    niekoniecznie
    w zimowych butach
    niekoniecznie
    sople..sopelki
    srebrne pantofelki
    dla
    ...wciąz ruchomych
    niesfornych rąk...