czwartek, 8 lipca 2010

lubie gdy sie usmiechasz..

Taki czas.. szkoda nas??
peech...
Zycie!
nie jest latwo w rozproszeniu
i niewiedzy
wsrod stokrotek
siasc na miedzy
wsrod chrabaszczy i blatkow
sluchac szumu
rozy platkow..
ani kochac nie ma komu..
kiedy brak
wlasnego domu...
Taki czas..
szkoda nas??
ech zycie..
Na Ten Czas glowa w blekicie!



Milego dnia!

środa, 7 lipca 2010

do joanny.. :)

..a przyleciał dziś do mnie
taki młody przyjaciel
krótko był
a ładnie
rozmawiałam z nim raniej
przed spotkaniem :)
przygruchałam?

a później przyleciał
ptak taki inny
od którego chciałam
uczyć się prawdy kiedyś
pogadał
odleciał
a został zamęt
nie-serca aczkolwiek:)

tęsknię
wiesz joanno
za tym który jest
trzy w jednym
on jest zaklęty
w naszym ostatnim spotkaniu
w tym uczuciu najlepszym
w tym przyciąganiu

mój ci on!!
może się opiera
a może upiera ;)
ciemniejsza z jasności
ale jest..

w jego ramionach chcę
zasypiać i budzić się
i tak i już i tak

poczekam, dobranoc :)

dla Isi.. :)


mlodszej siostry
lustrzanej
konwalie wiecznie pachnace
plyniesz obok tak cicho
dyskretnie...

wtorek, 6 lipca 2010

nie trzeba :)

.. nie trzeba śpiewać głośno
żeby usłyszał nas ten
kto ma nas usłyszeć..

..nie trzeba krzyczeć
żeby dotarła do serca
prawda Twoja lub moja..

pojąć Boga w sobie
piękne
zrozumieć Boga w Tobie
bezcenne..

a że wszystko ma swoją
drugą stronę
swój sen lub cień
może być i odwrotnie ;)

jak chcesz :)

kimkolwiek jesteś
dobrego spania
prześlicznych snów
i odwagi na nowe

doznania

chcę za Tobą iść


A jednak chcę za Tobą iść
z garbem mych jakże kiepskich wyborów
bez Twej obecności trudno żyć
być z Tobą ,to życie nabiera kolorów

znam Cię
choć się Ciebie zaparłem Szafarzu życia,
suflerską ściągę podaj mi znowu
bym nie zapomniał mej roli


- p.k -
z Tychów
03 Wrz 2006

poniedziałek, 5 lipca 2010

idzie noc... milych snow!



..a Czesława też spotkałam,
jak wielu pięknych ludzi
i nie na występie..
nie czekając na spotkanie
pojawił się nieoczekiwanie
na Okęciu
jakiś koniec roku 1981
już od dawna miał
swoją czarną brodę
i różowy stosunek do świata ;)
odprowadzał Małgosię
na jej lotny pociąg do Paryża..
ona zaaferowana
on spokojny
oparty o jakąś kolumnę
już tęskniący
za tym żywiołem
na momencik go opuszczającym..

to taka moja po latach refleksja
ze spotkania z człowiekiem
po drodze..

mamo, co piją gołębie?..


Isia

..usłyszałam :)
spytałam:
tato, co piją gołębie?
odpowiedział
przekazałam
..one piją o poranku
z trawy rosę..
co?
rosę, dziecko..


joanna

a co piją skrzaty w ogrodzie?
piją barwy z blasku na wodzie
co? larwy z lasku?
ech.. gluptasku

Isia
..i gołębie i skrzaty
mają swoje światy
i swoje własne napoje
o mój śliczny
do prania
nauczycielu
tak wielu.. :)
i nie budź się w południe
wczorajszą stokrotką
złotko ;))