nie czytaj aż tak nie tak wielka waga samego słowa.. czasem z bezuśmiechów i niechętnych gestów składa się rozmowa a słowa.. bez słów prawie a pomimo to nie można dojść wcale do Słowa..
i zamykaj zaraz zaspane swoje oczy ślicznych snów i spokojnej,dobrej nocy
dywan ze slow sennych pod nogi rzucasz w ciemnosci potykam sie o nie i oczy zaspane otwieram.. jak mozna o slowo sie potknac (nie)przypadkiem tu znalezione..
Kamienna maska ..przed oczami znów, przełyk zaciśnięty.. głuchota albo szum i choć staram się nie słychać wcale tu zgubionych znaczeń uciekających słów..
Witam, Otoczona slowem jak grzmotem z blekitnego nieba moze.. by skruszyc maske z kamienia moze.. gromu trzeba.. jestem rozkruszona w mak drobny zmieniona probuje znow skleic rozbite kruszyny slonce w nich sie mieni.. w szarym dniu jak ten... z promieni
Dziękuję Anonimowy,
do kolejnych spotkań na polu
i nie tylko :)
Joanno - przemyśl na nowo
i.. wracaj wcześniej, po owoce
:)
no, no - takie jedno, jak nas-troje,
to jest dopiero coś!
Dzień Dobry
i serdeczne
do miłego :)
Anonimowy
Dziękuję,Isiu, za tak miłe, serdeczne słowa
Dobrej dzisiejszej ,długiej nocy
w
nie tak wielka waga
samego słowa..
czasem z bezuśmiechów
i niechętnych gestów
składa się rozmowa
a słowa.. bez słów prawie
a pomimo to
nie można dojść
wcale do Słowa..
i zamykaj zaraz
zaspane swoje oczy
ślicznych snów
i spokojnej,dobrej nocy