Mój ty nieśmiały świętybiedny anonimie
nie szeptałeś mój Boże
nie wołałeś Pan Bóg
tak chciałeś Jemu służyć
by o tym nie wiedział
czemu krzyż swój ukryłeś
czemu krzyż swój ukryłeś
zataiłeś rany
nie udźwigniesz w sekrecie
wiary bez niewiary
-ks. Twardowski
obie ważą po tyle samo
OdpowiedzUsuńjedna drugą wspomaga
ze swą niewierną wiarą
wciąż Jesteś Jego dzieckiem
na wdzięczą radość
na szczęście